Crazy Hot Chicken · Reportaż z pola walki · Grupa 1 · Miramar. HPPY_ALJNBOTZ ZJADŁ SZEŚCIU I POSZEDŁ MIRAMAR. PIASZCZYSTA RZEŹ. DALEKIE GOŚCIE. KRWAWY EKSPRES. FILIPIŃSKI TANIEC. FINAŁOWY AKORD. HPPY_67bunnyy zabił HAVK_Vedzz z AUG (13 m). HPPY_AljnBOTz zabił HAVK_K1LLUAA z M249 (25 m). SPVG_sync zabił HAVK_Pank1l z M416 (23 m). UL_Sunnys1de-up zabił AE_ChibirittWHL z Kar98k (210 m). Xmen_X1no zabił UL_Runax z Mk12 (257 m). HAVK_UnknPlay3r zabił BB_Raaaiii12 z AUG (25 m). SE_Kamalz zabił ATO_B0lang z Mk12 (336 m). HPPY_AljnBOTz zabił SPVG_sync z A W M (104 m). 11_pivvy zabił HAVK_UnknPlay3r z M416 (22 m). ORG_Lent zabił GB_dogplayer z Kar98k (218 m). SPVG_Kayleee- zabił BB_Vxro_- z Mk12 (147 m). MONK_kang zabił UL_G0ni1 z AUG (163 m). MONK_monty zabił UL_Sunnys1de-up z Mini14 (156 m). HPPY_AljnBOTz zabił SE_Kamalz z A W M (280 m). UL_Feaven zabił SE_Hanzyy z AUG (58 m). Xmen_5hou zabił SE_Jekzy z ACE32 (18 m). Xmen_Upchen zabił SE_Setsunaa z M416 (26 m). FTF_AJ zabił UL_Runax z AUG (18
HPPY_ALJNBOTZ ZJADŁ SZEŚCIU I POSZEDŁ
MIRAMAR
Grupa 1 · PMS 2026 Faza 2
Crazy Hot Chicken · Reportaż z pola walki · Grupa 1 · Miramar
PIASZCZYSTA RZEŹ
Studio, studio! Piasek zgrzyta w zębach, a świst kul przypomina symfonię piekła. Studio, studio! HAPPIE SQUAD zaczęli tak agresywnie, jakby kończył im się tlen w płucach.
Tu jest totalny rozpierdziel, próbuję nie nadepnąć na łuski, podczas gdy oni sieją chaos dookoła. Studio, studio!
"I love the smell of napalm in the morning."
DALEKIE GOŚCIE
Studio, studio! Kamalz po prostu wypalił mózgi komuś na drugim końcu mapy. Dystans 336 metrów — to nie strzał, to jakiś magiczny akt przemocy.
Kule latają jak wściekłe osy, wpadłam w kaktus i to najmniejszy z moich problemów w tej chwili.
"One shot, one kill."
KRWAWY EKSPRES
Trzy kille w zero sekund. To było tak szybkie, że nawet nie zdążyłam mrugnąć. Studio, studio, tu po prostu totalny rozpierdziel!
HAPPIE SQUAD zamieniają taktyczną strzelankę w maszynkę do mięsa. Widzę, jak ściany rozlatują się w drobny mak, jestem w szoku, Crazy Hot Chicken na łączach… nie wiem jak jeszcze żyję, ale tu jest teraz ciekawie.
"Death is only the beginning."
FILIPIŃSKI TANIEC
Cztery sekundy, cztery fragi. Lent po prostu wyprowadził całą drużynę przeciwnika na spacer.
To nie gra, to jakiś performance z ćwiartowania. Leżę w rowie, mając nadzieję, że nie zauważą mojego mikrofonu, bo tu latają teraz nie tylko kule, ale i strzępy nadziei.
"You talkin' to me?"
FINAŁOWY AKORD
Ostatni strzał, ostatni krzyk. HAPPIE SQUAD zabierają ten dzień, zostawiając po sobie tylko popiół i bardzo dużo pustych magazynków.
Studio, studio, wydostaję się z tego piekła, zanim przyleci kolejna granat!
"I am the one who knocks."
PODSUMOWANIE
Jeśli myśleliście, że to było bezpieczne, to następnym razem wezmę ze sobą przynajmniej kask, a nie tylko kanapkę.





















